Około 6. miesiąca życia organizm maluszka zaczyna domagać się większej różnorodności składników odżywczych, których nie może znaleźć w mleku mamy. Potrzebna jest większa ilość energii, białka, żelaza, cynku, witamin A, D i E oraz innych mikroelementów. Dlatego właśnie teraz musimy uzupełnić dietę niemowlęcia o nowe produkty.

Naucz się wprowadzać nowe posiłki!

Stopniowo zastępujemy porcje mleka posiłkami bezmlecznymi, tak by pod koniec pierwszego roku życia maluszek dostawał maksymalnie 2-3 posiłki mleczne.

Przy wprowadzaniu nowych produktów bądźmy ostrożni i obserwujmy reakcję dziecka. Nie wprowadzajmy kilku nowych produktów jednocześnie – dzięki temu będziemy w stanie zaobserwować ewentualną reakcję alergiczną u dziecka na dany składnik pokarmu. Wprowadzajmy produkty stopniowo i w małej ilości, np. 3-4 łyżeczki nowego pokarmu.

Co na dobry początek?

Na początek dobrze sprawdzą się typowe pokarmy uzupełniające, takie jak kaszki ryżowe lub zbożowe, warzywa (np. marchew) i owoce (jabłka, gruszki banany). Warto też dać pierwszeństwo warzywom, a nie owocom. Dlaczego? Dzieciom trudniej jest zaakceptować wytrawny smak warzyw w przeciwieństwie do słodkiego smaku owoców. Jednak podając wielokrotnie różne warzywa zwiększamy tolerancję malucha na ich smak. Warto pamiętać, że właśnie teraz kształtujemy jego późniejsze preferencje smakowe – jeśli polubi warzywka, będzie je chętnie jadł również w przyszłości. Potraktujmy to jako inwestycję w zdrowie dziecka!

Jakie sztućce wybrać?

Pierwsze pokarmy uzupełniające podawajmy dziecku na twardej i płaskiej łyżeczce. Pozwoli to wykształcić u niemowlęcia prawidłowe reakcje ruchowe. Jeśli dziecko karmione jest mlekiem z butelki, nauczmy go pić z otwartego kubka. Dzięki temu stopniowo nauczy się zastępować odruch ssania popijaniem płynu.

Częstotliwość posiłków po 6 miesiącu życia:

Podstawowa zasada, której powinniśmy się trzymać, brzmi: to rodzic lub opiekun decyduje, co, jak i kiedy dziecko zje, a dziecko decyduje, czy zje posiłek oraz ile go zje.

Częstym błędem rodziców jest przekarmianie maluszka. Jeżeli dziecko sygnalizuje nam, że nie chce już więcej jeść, posłuchajmy go. Zachowania, które świadczą o tym, że dziecko jest najedzone, to np. zasypianie, grymaszenie, wypluwanie pokarmu lub zaciskanie ust przy łyżeczce.

Nie zapominaj o piciu!

Najlepiej od początku nauczyć dziecko zaspokajania pragnienia niesłodzoną wodą. Dla niemowląt najlepsza będzie woda źródlana lub mineralna – niskozmineralizowana, niskosodowa i o niskiej zawartości siarczanów. Unikajmy wody studziennej, ponieważ może być zanieczyszczona azotanami. Nie podawajmy dziecku słodkich, gotowych herbatek. Jeśli chcemy podać sok, pamiętajmy, by był w 100% przecierowy, bez dodatku cukru. Ważne jest również, by łączna porcja soku i owoców na dobę nie przekraczała 150 ml.

Doprawiane potraw ziołami i solą zostaw na późniejszy okres rozwoju twojej pociechy!

Nie dodawaj do posiłków cukru ani soli. Przyzwyczajaj dziecko do naturalnego smaku owoców, warzyw, kasz i zupek. Nadmiar cukru grozi w przyszłości otyłością i cukrzycą, a nadmiar soli obciąża nerki, a w przyszłości może prowadzić do nadciśnienia. Poza tym jeśli dziecko przyzwyczai się do produktów słodkich lub słonych, nie zechce jeść pokarmów bez dodatku tych składników. W diecie dziecka nie mogą też znaleźć się bardzo słone lub bardzo słodkie pokarmy. Na razie jest za wcześnie na wzbogacanie smaku potraw ziołami, poczekaj z tym do 9. miesiąca życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here