Konsystencja i walory smakowe żywieniowych papek nie wzbudzają zachwytu dorosłych. Jednak dla maluszka stanowią pierwsze poważne posiłki. Są też urozmaiceniem monotonnego mlecznego menu, które już zdążył polubić. Dietę niemowlęcia należy rozszerzać stopniowo i nie panikować, kiedy bobas jeszcze w siódmym miesiącu krzywi się na widok nowego pokarmu.

Nowe pokarmy można zacząć wprowadzać do diety dziecka w piątym miesiącu jego życia, jeśli karmione jest mlekiem modyfikowanym. W przypadku dzieci karmionych piersią z rozszerzaniem diety niemowlaka można poczekać dodatkowe dwa miesiące. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka. A więc, jeśli karmisz dziecko piersią, dopiero w 7 miesiącu jego życia zacznij proponować mu produkty stałe (chyba, że wskazania pediatry są inne, np. ze względu na anemię malucha).

Twój spokój i opanowanie nowej sytuacji żywieniowej to klucz do sukcesu czyli tego, że dziecko polubi inne pokarmy niż mleko!

Dziecko potrzebuje z góry ustalonego harmonogramu, nie dla niego nagłe przewroty w grafiku. Rozszerzanie diety dziecka na siłę jest błędem. Dlatego przed wprowadzaniem nowego menu warto się upewnić, że nic w tym czasie nie zakłóci dobowego rytmu dnia.

Spokój, opanowanie, cierpliwość to podstawa działania. Nie próbuj głodnemu, płaczliwemu maluszkowi proponować nowych smaków w chwili, gdy on tylko marzy o zaspokojeniu podstawowej swojej potrzeby – głodu. Dziecko musi być zdrowe i co najważniejsze – musi siedzieć. To bardzo ważna kwestia techniczna, która nie nauczy dziecka jedzenia w biegu. Rozszerzanie diety dziecka zawsze zaczynamy od produktów, które nie alergizują, są łatwo strawne, neutralne dla organizmu – gotowane warzywa jak marchewka czy dynia oraz owoce jak jabłko czy miękki banan, kaszki, wywar z podstawowych jarzyn.

Po pierwsze warzywa!

Rozszerzanie diety dziecka nie jest procesem skomplikowanym. Wymaga jednak określonych działań. Zacznijmy od wprowadzania do menu malucha warzyw: marchewki, dyni, następnie ziemniaków, pietruszki, zielonego groszku, buraków, cukinii, brokułów, potem pomidorów. Dlaczego nie owoców? Bo one mają konkretniejszy i słodszy smak. Maluch, któremu podamy w pierwszej kolejności owoce, może nie chcieć w ogóle spróbować warzyw, które nie smakują tak dobrze.

Choć nie ma konkretnych obostrzeń co do kolejności wprowadzanych pokarmów stałych do diety dziecka, bo ważniejszy jest fakt, by były podawane dziecku osobno, staraj się proponować te, które łatwiej maluchowi będzie strawić, jak np. marchewka. Produkty alergizujące (m.in. jaja, pomidory, truskawki, maliny, poziomki, nabiał, ryby) podaj w dalszej kolejności (gdy smak większości lekkostrawnych warzyw i owoców jest już dziecku znany), zachowując przy tym szczególną ostrożność i obserwując dziecko.                 

Najważniejsze zasady jakimi powinniście się kierować!

Posiłki dla najmłodszych powinny być przygotowane w 100% z naturalnych składników, bez dodatków sztucznych i chemicznych. Wybierane produkty powinny być świeże oraz pochodzić ze sprawdzonego źródła. Sprawdzaj etykiety produktów. Jeśli informują o tym, że pokarm zawiera sól lub cukier, nie proponuj ich dziecku. Jedzenie należy przygotowywać zgodnie z zasadami higieny i przechowywania żywności. Gdy chcemy przygotować zupkę na dwa dni, najlepiej ją zamrozić lub zawekować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here